Hello! 🙂
Pewnie nieraz zastanawiałeś się, jak sprawić, żeby nauka czegokolwiek przestała przypominać szaloną jazdę rollercoasterem – raz w górę, raz w dół – a bardziej… spokojny spacer po łące
z pluszowym zajączkiem.
Dobra wiadomość jest taka, że nauka wcale nie musi być trudna i męcząca. Wystarczy sobie ją trochę ułatwić, używając sprytnych rozwiązań.
Poniżej znajdziesz 5 sprawdzonych trików, które warto wdrożyć już na początku nauki – najlepiej tak, by stały się Twoim nowym nawykiem, bez konieczności myślenia o tym, jak uczyć się angielskiego
w przyszłości.
Nie ma mocniejszej supermocy niż regularność. Serio! Nie musisz spędzać godzin nad książkami jak mnich w klasztorze. Wystarczy 15 minut dziennie – może to być powtórka tego co już wiesz w przerwie na małe co nieco, przeczytanie interesującego wpisu po angielsku, krótka rozmowa z samym sobą po angielsku w trakcie jazdy samochodem. Nieważne czy jesteś początkujący, czy masz poziom B1, a może już osiągnąłeś poziom zaawansowany. Małe kroki, przy zachowaniu systematyczności, dają wielkie efekty.

Zamiast zapisywać pojedyncze słówka, sprawdź, w jakich wyrażeniach są używane. Zamiast samego shower, zanotuj i zapamiętaj have a shower. Możesz zrobić sobie graficzne drzewko – w chmurkach lub listkach zapisuj frazy, w których występuje dane słowo. Dzięki temu łatwiej zapamiętasz je
w kontekście i unikniesz dylematów typu: do a shower czy have a shower?

Wyobraź sobie, że chcesz nauczyć się jeździć na rowerze. Możesz czytać książki na temat rowerów, oglądać filmy instruktażowe i kupić najdroższy model… ale dopóki nie wsiądziesz
i nie zaczniesz jeździć – nic z tego.
Tak samo jest z angielskim. Poznałeś frazę drink water i ćwiczysz Present Continuous? Weź szklankę, powiedz na głos: I’m drinking water – i gotowe! Takie ćwiczenie pomoże Ci również na przykład przygotować się do matury ustnej z języka angielskiego. Szukaj okazji do używania języka w praktyce, nawet jeśli to tylko rozmowa z Twoim odbiciem w lustrze.
Zauważyłeś, że łatwiej przyswajasz wiedzę, gdy temat Cię interesuje? Wykorzystaj to! Oglądaj filmy o swoim hobby (na przykład o królikach bo są fajowe), słuchaj podcastów, czytaj blogi – ale wszystko w języku, którego się uczysz.
Dodaj też emocje – poznajesz słówko grumpy? Pomyśl o kimś, kto taki jest, i stwórz zdanie: He’s very grumpy, but I like him. Emocje świetnie współgrają ze skojarzeniami, a razem gwarantują świetną zabawę oraz turbozapamiętywanie.

Moim zdaniem, to najważniejszy element – czerpanie frajdy z nauki. Uczenie się ma być ciekawe, angażujące ale też… fajowe. Na przykład pomyśl sobie o sytuacji, gdzie możesz sobie swobodnie zamówić pyszne jedzonko albo porozmawiać z native speakerem o czym tylko zapragniesz. Nauka powinna dawać przyjemność porównywalną do kąpieli w krystalicznie czystym, ciepłym morzu na Hawajach.
Oczywiście, takich porad można by mnożyć w nieskończoność. Jednakże najważniejsze jest jedno: zacznij wdrażać je w życie, najlepiej od razu, aby skutecznie i z frajdą uczyć się języka obcego. Jeżeli chcesz przekonać się jak jeszcze możesz uczyć się angielskiego z lekkością, zapoznaj się
z naszą ofertą, klikając ten LINK i wpadnij na nasze sociale – Facebook i Instagram.
A Ty? Która z tych metod sprawdza się u Ciebie najlepiej? A może masz swoje patenty na naukę języków? Podziel się w komentarzu!
Enjoy!